Witajcie ;) Przychodzę do Was z takim szybkim postem, ponieważ zaraz zmykam na rosyjski więc nie będę się zbytnio rozpisywać. W ostatnich dniach w ogóle nie mam czasu niby sesja zaczyna się od przyszłego tygodnia, ale teraz wcale nie jest lepiej. Jakby to ująć w trzech słowach hmmmm po prostu "egzamin goni egzamin". A jak jest u Was? I jeszcze ta pogoda w kratkę raz śnieg, raz deszcz, raz ciepło, raz mróz. Najważniejsze żeby się tylko nie rozchorować. Najlepiej byłoby się zaszyć w swoim pokoju z ciepłą herbatką, dobrym filmem i nigdzie nie wychodzić. Niestety jest to teraz marzenie nie do spełnienia. Więc ubieramy na siebie te milion warstw ubrań jak to mówią na cebulę i nie dajemy się pogodzie.
Dzisiejsza stylizacja jest trochę inna, ponieważ składa się z większej ilości elementów niż poprzednie zimowe, które wcześniej wstawiałam. Główną rolę odgrywa tu czarna, futrzana kamizelka, którą zakupiłam w poprzednim tygodniu. Chociaż mam ją krótką to bardzo ją polubiłam, ponieważ jest mega miła w dotyku, jest leciutka prawie w ogóle nie czuję, że ją noszę i najważniejsze daje bardzo dużo ciepła. Pod nią ubrałam czarną, zimową kurtkę, z którą trochę mi się zlała na zdjęciach. Obowiązkowo w taką pogodę muszą być zimowe, pikowane kozaki, ciepła czapka z łańcuchem, ponieważ nie lubię zbytnio czapek ze względu na włosy, a jak już muszę ubrać to musi mieć jakieś bajery i kolejny szal, który zrobiła moja mama. Co myślicie o całości?
Pozdrawiam ;**
kamizelka- ALLEGRO
kurtka- ALLEGRO
legginsy- ALLEGRO
kozaki- CCC
torebka- ALLEGRO
szalik- zrobiony przez moją mamę
czapka- H&M
me t meMusic
środa, 13 stycznia 2016
niedziela, 10 stycznia 2016
Grey winter jacket
Witajcie ;* Dzisiejszy post był robiony na szybko, ponieważ dopiero niedawno wróciłam z Galerii Łódzkiej. Zdjęcie zrobione były już parę dni wcześniej na całe szczęście, a Ja tylko teraz żwawo coś nabazgrałam. Niedzielę zaliczam jak najbardziej do udanych. Wybraliśmy się z Przemkiem po południu do Galerii bez jakiegoś konkretnego zamiaru żeby cokolwiek kupić tylko tak sobie pochodzić, aby nie siedzieć w akademiku. Wiecie same/sami jak to bywa gdy wchodzisz i widzisz wszędzie te czerwone kartki z przecenami. Człowiek od nich głupieje. Ta radość i chęć kupienia sobie czegoś nawet jak tego nie planowaliśmy przewyższa wszystko. Ta euforia ogarnęła jak zwykle także i mnie. Jednak jestem z siebie bardzo dumna, ponieważ ogromnie starałam się nad tym panować i kupiłam tylko parę rzeczy, które przedstawiłam na samym dole.
Co do stylizacji to bardzo prosta, ciemna i uwierzcie niesłychanie ciepła, a to jest nadal potrzebne. Jednym słowem jest po prostu "banalna". Ubrałam moją najcieplejszą kurtkę, którą noszę tylko na mrozy, ponieważ cała w środku i nawet kaptur wykładane są takim ciepłym "miziastym futerkiem". Jest długa i wyglądam w niej jak bałwanek, ponieważ należy do tych puchowych. Odziałam się również w czarny golf i brązowe, ocieplane legginsy (od wewnętrznej strony wykładane są polarem). Do tego wszystkiego dobrałam brązowe botki na koturnie z wywijanym białym kożuszkiem oraz brązowy komin, który zrobiła własnoręcznie Moja Mama. Co o tym sądzicie?
Pozdrawiam i życzę udanego wieczorku <3
kurtka- Maximus
golf- qizhen
legginsy- chyba na targu
botki- Maximus
komin- Moja Mama
A to jest te parę rzeczy, które dzisiaj upolowałam oprócz tego futrzanego bezrękawnika, ponieważ jego zamówiłam na ALLEGRO. Bralet z HOUSE i czapka z łańcuchem z H&M. Mówiłam, że niewiele.
Co do stylizacji to bardzo prosta, ciemna i uwierzcie niesłychanie ciepła, a to jest nadal potrzebne. Jednym słowem jest po prostu "banalna". Ubrałam moją najcieplejszą kurtkę, którą noszę tylko na mrozy, ponieważ cała w środku i nawet kaptur wykładane są takim ciepłym "miziastym futerkiem". Jest długa i wyglądam w niej jak bałwanek, ponieważ należy do tych puchowych. Odziałam się również w czarny golf i brązowe, ocieplane legginsy (od wewnętrznej strony wykładane są polarem). Do tego wszystkiego dobrałam brązowe botki na koturnie z wywijanym białym kożuszkiem oraz brązowy komin, który zrobiła własnoręcznie Moja Mama. Co o tym sądzicie?
Pozdrawiam i życzę udanego wieczorku <3
kurtka- Maximus
golf- qizhen
legginsy- chyba na targu
botki- Maximus
komin- Moja Mama
A to jest te parę rzeczy, które dzisiaj upolowałam oprócz tego futrzanego bezrękawnika, ponieważ jego zamówiłam na ALLEGRO. Bralet z HOUSE i czapka z łańcuchem z H&M. Mówiłam, że niewiele.
Oczywiście bez fotki przed wyjściem na zakupy by się nie obyło :P

czwartek, 7 stycznia 2016
Puchowy styczeń
Witajcie ;D W końcu nadeszła ta upragniona, prawdziwa zima. Nie wiem jak jest u Was, ale u mnie w Łodzi już dwie noce śnieg sypał i ciekawe czy dzisiaj będzie ta trzecia. Święta niestety były bez śniegu, ale chociaż teraz dzieci mogą się nim trochę nacieszyć, bo nie wiadomo ile wytrzyma i kiedy znowu spadnie. Oczywiście nie mogłam się oprzeć kiedy patrzyłam przez okno i widziałam te piękne białe krajobrazy przed pójściem porobienia zdjęć. Więcej w tym jednak było zabawy niż obowiązku. Wybrałam miejsce gdzie ludzie tak często nie chodzą, dlatego jest tak biało.
Naturalnie jak to u kobiet bywa stanęłam rano przed dylematem jak się ubrać na taką pogodę. Niby spadł śnieg, ale na dworze nadal jest mróz. Ciepłe oraz grube swetry i golfy to chyba najwięksi ulubieńcy w tę porę roku więc wybór nie mógł paść na nic innego. Postawiłam bardziej na jasne kolory, aby trochę rozweselić tą ponurą rzeczywistość. Stylizacja należy raczej do tych prostych, ponieważ w zimę każdy patrzy na to żeby było mu jak najcieplej i żeby jakoś przetrwać te mrozy. Główną rolę odgrywa tu ciepła, pikowana kurtka wyłożona od środka "barankiem" z futrzanym obszyciem (sztucznym) na około kaptura i wstawkami z ekoskóry. Dlatego wszystko inne poszło w bardziej pudrowe kolory. Jasno-różowy sweter, który wykonała własnoręcznie moja mama, podarte spodnie i biały, puchowy szalik (mój ulubieniec tej zimy). Jedyną rzeczą, którą jeszcze ubrałam ciemniejszą są czarne, ciepłe butki wykładane od środka białym futerkiem na niewielkim podniesieniu (koturnie). Pod koniec ukazują się również czarne rękawiczki, ponieważ ręce już za bardzo mi zmarzły i zaczęły robić się czerwone. A u Was jaka jest pogoda? ;)
Buziaczki ;**
spodnie- H&M
kurtka- Allegro
buty- chińczyk
rękawiczki i szalik- szczerze nie pamiętam
Naturalnie jak to u kobiet bywa stanęłam rano przed dylematem jak się ubrać na taką pogodę. Niby spadł śnieg, ale na dworze nadal jest mróz. Ciepłe oraz grube swetry i golfy to chyba najwięksi ulubieńcy w tę porę roku więc wybór nie mógł paść na nic innego. Postawiłam bardziej na jasne kolory, aby trochę rozweselić tą ponurą rzeczywistość. Stylizacja należy raczej do tych prostych, ponieważ w zimę każdy patrzy na to żeby było mu jak najcieplej i żeby jakoś przetrwać te mrozy. Główną rolę odgrywa tu ciepła, pikowana kurtka wyłożona od środka "barankiem" z futrzanym obszyciem (sztucznym) na około kaptura i wstawkami z ekoskóry. Dlatego wszystko inne poszło w bardziej pudrowe kolory. Jasno-różowy sweter, który wykonała własnoręcznie moja mama, podarte spodnie i biały, puchowy szalik (mój ulubieniec tej zimy). Jedyną rzeczą, którą jeszcze ubrałam ciemniejszą są czarne, ciepłe butki wykładane od środka białym futerkiem na niewielkim podniesieniu (koturnie). Pod koniec ukazują się również czarne rękawiczki, ponieważ ręce już za bardzo mi zmarzły i zaczęły robić się czerwone. A u Was jaka jest pogoda? ;)
Buziaczki ;**
Nawet mojego fotografa udało mi się sfotografować ;D
sweterek- robiony własnoręcznie przez moją mamę
spodnie- H&M
kurtka- Allegro
buty- chińczyk
rękawiczki i szalik- szczerze nie pamiętam
poniedziałek, 4 stycznia 2016
Noworoczny powrót
Witajcie po tak długiej przerwie :** W końcu zebrałam się do tego żeby wrócić do bloggowania. Musiałam zrobić sobie od tego dłuższą przerwę, ponieważ przez ostatnie miesiące dużo działo się w moim życiu i nie w głowie było mi prowadzenie bloga. Teraz gdy już trochę to poukładałam mogę wrócić ponownie do pisania. Przez ostatnie tygodnie oprócz tego co się wydarzyło zaczęłam również pracę nad sobą. Od 3 tygodni sumiennie ćwiczę, aby wrócić wreszcie do formy i wyrzeźbić trochę to ciało, a o reszcie zmian opowiem Wam w innym poście. Jednak chyba największym moim osiągnięciem przez te dni było to, że nareszcie po tylu trudach zaczęły odrastać mi włosy. Nawet na zdjęciach widać moje baby hair, ale na żywo wyglądają jeszcze śmieszniej, ponieważ jest ich naprawdę dużo. Ogromnie się z tego cieszę, gdyż poświęciłam na to dużo czasu, nerwów i pieniędzy, aby w końcu przestały wypadać i wreszcie widać jakieś efekty.
Przygotowałam dzisiaj dla Was taką prostą stylóweczkę. Zdjęcia niestety nie oddają prawdziwych kolorów i wartości, ponieważ przez te mrozy byłam zmuszona zrobić je w moim akademickim pokoju. Tylko czekam aż zrobi się trochę cieplej i będzie można iść pstrykać fotki na zewnątrz. Przechodząc do zestawu to postawiłam na czarne spodnie ze skórzanymi wstawkami, luźną bokserkę we wzory imitujące skórę węża, białą żakieto- kurtkę oraz czarne botki ze złotymi akcentami. Z dodatków wybrałam tylko zegarek, złoty łańcuch i małe, złote kolczyki. Dzięki natapirowanym włosom stylizacja ma w sobie taki 'mały pazur'. Co o niej myślicie?
Pozdrawiam ;D i trzymajcie się naprawdę cieplutko <3
spodnie- MIAONI (kupione na rynku)
bokserka- H&M
kurtka- Lizabeta
botki- qinba
Przygotowałam dzisiaj dla Was taką prostą stylóweczkę. Zdjęcia niestety nie oddają prawdziwych kolorów i wartości, ponieważ przez te mrozy byłam zmuszona zrobić je w moim akademickim pokoju. Tylko czekam aż zrobi się trochę cieplej i będzie można iść pstrykać fotki na zewnątrz. Przechodząc do zestawu to postawiłam na czarne spodnie ze skórzanymi wstawkami, luźną bokserkę we wzory imitujące skórę węża, białą żakieto- kurtkę oraz czarne botki ze złotymi akcentami. Z dodatków wybrałam tylko zegarek, złoty łańcuch i małe, złote kolczyki. Dzięki natapirowanym włosom stylizacja ma w sobie taki 'mały pazur'. Co o niej myślicie?
Pozdrawiam ;D i trzymajcie się naprawdę cieplutko <3
spodnie- MIAONI (kupione na rynku)
bokserka- H&M
kurtka- Lizabeta
botki- qinba
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















































