me t meMusic

czwartek, 11 lutego 2016

Butomania

 Witajcie :D Od dzisiaj w mojej szafie pojawił się nowy gość, który zagości na dłużej. Tak mowa jest tu o nowych szpilkach, które dzisiaj do mnie dotarły. Już od dawien dawna wiadomo, że kocham zakupy, a za nowymi butami wręcz szaleję. Wczoraj przyszły do mnie również 4 paczki z ubraniami, które zamówiłam w tamtym tygodniu. Moro legginsy, niestety za krótki kombinezon, który od razu wystawiłam na OLX klik (kombinezon) i to co mam na sobie czyli lateksowe legginsy i zwiewna, biała koszula. Gdyby tego było za mało to jeszcze wczoraj wybrałam się na zakupy i jak to kobieta nakupiłam pełno bzdur i jednym z nich jest naszyjnik, który mam na sobie. Kobiety zdecydowanie nie powinny dostawać kasy do ręki lub karty z pieniędzmi, bo źle się to kończy. A jakie są Wasze ostatnie zdobycze? ;)
Całuję Was mocno ;**


Naszyjnik i bransoletka- SINSAY










Hybrydy sama wykonywałam.
Legginsy- ALLEGRO
Koszula- ALLEGRO
Szpilki- eButy
naszyjnik- SINSAY

wtorek, 2 lutego 2016

Brokatowy płaszcz



Witajcie :D Przychodzę w końcu do Was z odzieżowym postem, ponieważ ostatnio ich zabrakło na blogu. Teraz mam trochę więcej czasu, bo mam ferie więc staram się nadrobić zaległości na blogu. Miałam pojechać tak jak w tamtym roku na parę dni na Śląsk, ale mam parę spraw do załatwienia, które uniemożliwiły mi wyjazd. W takim wypadku spędzę je na mojej kochanej wsi z rodzinką. Właśnie zaczęło świecić piękne słońce chociaż godzinę temu strasznie lało i wiało. Ehhhhh co za klimat. Nie ukrywam, że chciałabym już lato, bo jestem z tych osób ciepłokrwistych i kocham leżakowanie na słońcu. Jak pogoda jutro dopisze to chyba przejdę się z siostrą na rekreacyjny spacer żeby zobaczyć czy coś się tutaj zmieniło, bo dawno „nie zwiedzałam” tych okolic. Mogłaby być w sumie taka jak dzisiaj, ale od tej pory, ponieważ aktualnie jest 10oC na plusie i świeci słońce.
Zdjęcia robione były jak widać po chmurach w niezbyt przyjaznych i ciepłych warunkach. W sumie dlatego może mi się podobają, bo niebo tak fajnie przez to kontrastuje z resztą. Wyszły dosyć jasne, bo pomimo tego, że było pochmurnie to świeciło bardzo słońce. Obiecałam, że pochwalę tutaj moją siostrę, ponieważ to ona je robiła i jak zwykle ogromnie się starała.
Stylizacja w sumie prosta, gdyż ostatnio właśnie takie polubiłam. Mniej przepychu, a więcej klasycyzmu. Główną rolę odgrywa tu czarny płaszczyk przeszyty srebrną nitką. Dzięki temu wygląda jakby obsypany był cały srebrnym brokatem. Szare spodnie, które mam na sobie nieźle z nim współgrają. Mają w sobie trochę bajerów (zamki na dołach nogawek, łatki, itd.), ale przez to obyło się bez mnóstwa dodatków. Wystarczył czarny, ciepły szalik i lakierowane szpilki. Co o tym myślicie?
Pozdrawiam ;*** <3















płaszczyk- ALLEGRO
spodnie- rynek
buty- chińczyk

sobota, 30 stycznia 2016

Ulubieńcy stycznia



Witajcie ;) Dzisiejszy post jak widać po tytule będzie o moich kosmetycznych styczniowych ulubieńcach. Mam ich naprawdę mnóstwo, ale wybrałam po wielu trudach te z których najczęściej korzystam. Dwa pierwsze zdjęcia nie pasują do dzisiejszego postu, ale chciałam dodać jakieś stylizacje, bo w końcu o tym jest ten blog. Bardzo polubiłam ostatnio koszule to chyba przez te codzienne egzaminy :p

 Pierwszym ulubieńcem jest prasowany puder So Matte Perfect Stay z Miss Sporty. Pierwszy raz go kupiłam i od razu pokochałam. Idealnie matuje, nie ściera się tak szybko jak inne i dużo nie kosztuje. Odcień 001 Light i bardzo naturalnie wygląda na skórze. Ja zakupiłam go w Rossmannie.
 Drugim ulubieńcem jest pokład Match Perfection z RIMMEL. Doskonale dopasowuje się do skóry, ukrywa niedoskonałości i nadaje cerze zdrowy wygląd bez efektu maski. Nawilżający kompleks i witamina E zapewniają nawilżenie do 24h. Zmiękczające drobinki zmniejszają widoczność porów, tuszują cienie pod oczami i zaczerwienienia. Genialnie się rozprowadza i po wielu próbach z innymi podkładami wiem, że ten był najlepszy i będę mu wierna. Ja używam odcienia 200 SOFT BEIGE. Również kupiony w Rossmannie.
 Trzecim ulubieńcem jest Eyeliner z WIBO. Ma głęboki i intensywny odcień czerni. Utrzymuje się cały dzień i nie kruszy, a to jest dla mnie najważniejsze. Trochę pęka jak się go za dużo nałoży tzn. jak się go poprawia wiele razy, bo np. kreska nie wyszła, ale nie odpada. Również z Rossmanna.
 Czwartym ulubieńcem jest żel głęboko oczyszczający pory z mikrodrobinkami z AVON. Lekki żel oczyszczający opracowany przy wykorzystaniu technologii zwężania porów oczyszcza pory i sprawia, że stają się mniej widoczne, a skóra wydaje się miękka i gładka. Zazwyczaj nakładam go wieczorem i czasami rano. Fajnie się go rozprowadza i skóra faktycznie jest po nim taka delikatna i przyjemna w dotyku. Zamówiłam go z katalogu AVON.
 Piątym ulubieńcem są perełki brązujące z AVON. Nadają skórze złocisty blask. Bardzo ładnie pachną i starczą mi na pewno na długo, ponieważ używam ich codziennie, a wyglądają jakbym w ogóle ich nie ruszyła. Gorąco polecam. Zamówiłam je także z katalogu AVON.
Ostatnim ulubieńcem jest silikonowa baza pod makijaż z LIRENE. Idealnie wygładza i przygotowuje skórę do nałożenia podkładu (fluidu, pudru, make-up'u). Dzięki zastosowaniu silikonów doskonale tuszuje niedoskonałości, matuje i wyrównuje powierzchnię skóry, a nakładany podkład rozprowadza się równomiernie. Nic dodać nic ująć. Kupiony w Rossmannie.
 
Pozdrawiam ;*** Udanego weekendu :D
 

wtorek, 26 stycznia 2016

Białe szaleństwo





Witajcie ;* Od razu podkreślam żeby nie czerpać inspiracji z tego co mam na sobie. To nie była wybrana i dobrana stylizacja tylko wygodne, luźne i ciepłe ubranie idealne na wygłupy z moją młodszą siostrą Martusią. Zdjęcia były robione tydzień temu przez Martusię gdy spadły te wielkie śniegi. Aktualnie już mało z tego zostało, ponieważ ciągle pada deszcz i wszystko się topi. Bardzo lubię spędzać z nią czas gdy wracam do domu. Zawsze robimy coś innego i wymyślamy różne rzeczy, bo w końcu współpraca i rodzinna więź są bardzo ważne, a jak jeszcze się łączą to już w ogóle super. Tego dnia poszłyśmy powygłupiać się na śniegu. Porzucałyśmy się kulkami śnieżnymi i chciałyśmy ulepić bałwana, ale niestety śnieg nie chciał się lepić i wyszło coś podobnego do tego, ale nie do końca tak jak powinien wyglądać. Zawsze gdy wracam widzę tą radość w jej oczach i od razu cieplej robi mi się na serduszku. Mam jeszcze brata, ale jak to facet też tęskni, ale jest twardy i tak tego nie okazuje hahaha. Rodzeństwo to nasi najbliżsi przyjaciele.
Pozdrawiam Was cieplutko <3