me t meMusic

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czarne legginsy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czarne legginsy. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 września 2016

Azteckie wzory



Witajcie Kochani ;** Ostatni post cieszył się dużą oglądalnością za co muszę Wam serdecznie podziękować, bo bez Was nie byłoby mnie teraz tutaj. Jesteście wielcy <3.
Trochę już późno, ale cały dzień spędziłam w Łodzi. Dopiero niedawno wróciłam i od razu wzięłam się za pisanie. Obiecałam sobie, że posty będą regularnie dodawane, ewentualnie jak mi coś wyskoczy to będę musiała je jeden/ dwa dni przesunąć.
Pogoda jak na razie w południe dopisuje, ale rano jest taki ziąb, że aż się nie chcę z domu wychodzić.
W końcu tak jak pisałam wzięłam się za wymianę szafy, bo czas goni. Stare czyli letnie trzeba sprzedać, a zaopatrzyć się w cieplejsze. Taka kolej rzeczy, a niestety czas nieubłaganie leci. Przymierzałam dzisiaj muszkieterki, które kocham już od poprzedniego sezonu tylko akurat nie było czarnego koloru. Dobrze, że w Łodzi jest tyle sklepów i istnieje Internet więc nie będzie problemu żeby kupić takie jakie mi się podobają. A Wy co o nich myślicie?
Dzisiaj mam na sobie moje ulubione legginsy w azteckie wzory. Chyba kocham je w każdym wydaniu. Na elegancko, sportowo, kobieco i w wielu, wielu innych. A jeszcze w dotyku są takie miękkie, jak babcine dziergane na drutach sweterki haha. Do tego ubrałam kremowy sweterek wiązany na plecach. Kupiłam większy, ponieważ lubię nosić sweterki w wydaniu takim luźniejszym. I jedyne buty, które akurat pasowały mi do tego zestawienia to były białe sneakersy. Jak Wam się podoba całość?
Matowa pomadka, którą mam na ustach jest z Bell i na żywo pięknie się prezentuje i dobrze trzyma.
Buziaczki i dobranoc ;**













Sweterek- H&M
Legginsy- Pepco
Sneakersy- lokalny, miejski sklep

sobota, 13 sierpnia 2016

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Różowa hiszpanka

 
Siemaneczko ;** Pogoda przynajmniej u mnie nie sprzyja. Pada, wieje i jest zimno. Dobrze, że zdjęcia zostały zrobione w sobotę chociaż też już po deszczu i burzy. Jak tam Wam weekend minął, bo mi fantastycznie? Plany na najbliższy tydzień- brak. Dużo się teraz u mnie dzieje. Jak widać po zdjęciach dosyć mocno się zmieniłam w ciągu tego roku. Całkiem inaczej wyglądałam jak zaczynałam prowadzić bloga co może potwierdzić każdy i inaczej wyglądam teraz. Silna wola, chęć zmienienia się i wsparcie najbliższych bardzo pomagało i motywowało. Włosy (dłuższe, zadbane i przefarbowane), sylwetka (w końcu nie wyglądam jak wygłodzone dziecko), stan cery i ogólnie skóry, a najważniejsze zmiana stylu w ubieraniu. W ostatnim czasie pozbyłam się mnóstwa rzeczy oraz bardzo wiele wystawiłam na aukcje internetowe. Przyszła w końcu pora na odświeżenie szafy. Wpis o poprawie stanu mojej cery będzie za jakieś parę miesięcy gdy całkowicie już skończę kuracje. A Wy jakich zmian dokonaliście w tym roku i kto z Was trzyma się w postanowieniach noworocznych?
W dzisiejszej stylizacji króluje chyba najmodniejsza w tym sezonie hiszpanka. Ja wybrałam ją w wersji klasycznej czyli bez falban i w intensywnym, różowym kolorze. Żeby w całym outficie nie było zbyt wielkiego przesytu to dobrałam czarne dodatki. Zwykłe, cienkie, czarne legginsy i czarne, zamszowe koturny według mnie wystarczyły. Dopełniłam całość lekką biżuterią od Swarovskiego czyli łańcuszek oraz kolczyki i na tym zakończyłam. Przypadła Wam do gustu czy raczej coś byście tu zmieniły?
Przesyłam gorące buziaczki i moc uścisków ;** <3





























Legginsy- Allegro
Bluzka- Next
Koturny- Vinted
Kolczyki oraz łańcuszek- Swarovski