me t meMusic

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różowe nike. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różowe nike. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 lipca 2016

Summer and bike


Witajcie Kochani ;*** dawno mnie tu nie było i wiem, że zawsze rozpoczynam  od tych słów nowy wpis, ale nie mogę się zebrać, żeby regularnie dodawać posty. Może teraz mi się uda gdy wróciłam na wakacje na wieś. Wcześniej to studia, sesja, praca i czasami to nawet nie było czasu spać, a co dopiero mówić o jakimś relaksie czy nowych postach. Teraz mam trochę czasu wolnego, znowu siostra robi mi zdjęcia i wiem, że zawsze będzie miała na to czas więc z tym nie będzie większego problemu. Nic nie obiecuję więc zobaczymy jak to będzie.
Dzisiaj wybrałyśmy się we dwie na małą rowerową przejażdżkę żeby rozruszać kości, a tak szczerze to na lody. 9 km niewielki, ale zawsze to jakiś sport/ruch. Pogoda była piękna jak wyjeżdżałyśmy, ale później się skiepściła. W drodze powrotnej niestety zastał nas deszcz i burza, ale to dodatkowo podniosło tempo naszej jazdy.
Dzisiaj taka lekka i sportowa stylizacja. Luźna bokserka, jeansowe spodenki, które stworzyła moja mama, ponieważ kiedyś to były dzwony i moje ukochane różowe „najeczki”. Dodatki ubogo tyle żeby coś było, bo w taki upał to im lżej tym lepiej.
Całuski i zapraszam do oglądania zdjęć :* <3
















Bokserka- CROPP
Spodenki- LOTUS CLONE
Łańcuch- CROPP
Adidasy- NIKE
Okulary- H&M

piątek, 11 września 2015

Keep eye on you

 Witajcie ;) Jak Wam mija tydzień? Macie jakieś plany na weekend? Ja tym razem spędzę go w domu z moją rodzinką, bo ostatnio w każdy byłam gdzieś indziej. Ten tydzień był owocny w zmiany i postanowienia, które podjęłam, aby polepszyć swój wygląd. Ostatnio za bardzo chudnę, bo w ciągu 4 miesięcy zrzuciłam 7 kg, a ani nie prowadzę żadnej diety, ani intensywnie nie ćwiczę. Wczoraj więc postanowiłam wznowić moje ćwiczenia na pośladki, ponieważ poprzednie efekty przez tak duży spadek wagi zaczęły być już teraz znikome. Wcześniej robiłam 30-dniowe wyzwanie (przysiady), które później kontynuowałam i dawały ogromne efekty. Wczoraj zaś zaczęłam ćwiczyć z pewnym filmikiem na youtube, ale więcej Wam nie zdradzę, bo jak zaczną być widoczne owoce mojej pracy to stworzę o tym osobny wpis. Dzisiaj natomiast za namową/radą przyjaciółki zaczęłam pić drożdże i kupiłam sobie olejek rycynowy do wcierania w skórę głowy. Roztwór z drożdży jest wręcz obrzydliwy, ale jak faktycznie jest taki skuteczny to będę go codziennie piła. Jak zacznie być widoczna jakaś poprawa to również stworzę osobny post. Któraś z Was próbowała tej metody?
Ze względu na pogodę dzisiejsza stylizacja będzie trochę cieplejsza. Jakoś tego dnia naszła mnie ochota na ciemne kolory, a głównie na czerń. Bardzo podobały mi się w tym zestawie różowe NIKE, bo świetnie odbijały się od całej reszty, tworzyły wręcz taki kontrast z czernią. A Wy co o tym sądzicie?
Pozdrawiam <3 udanego weekendu ;*













buty- NIKE AIR MAX       legginsy- ALLEGRO      bluzka- HOUSE            kurtka- O&S

sobota, 5 września 2015

Ostatnie wspomnienia wakacji



 Witajcie ;) Dzisiejszy post będzie trochę inny, ponieważ przedstawię Wam najrozmaitsze zdjęcia z różnych miejsc. Jak sam tytuł wskazuje jest to już ostatni wpis z wakacji. Ehhh aż się łezka w oku kręci. A i z góry przepraszam za to, że to nie jest tekst o modzie tylko o moich ostatnich wspomnieniach. Obiecuję, że następny już będzie ze stylizacją.
Pierwsze selfie, które gości na samej górze zrobiłam gdy wyruszaliśmy w podróż. Początkowo przez 3 dni przebywaliśmy w Świętochłowicach, ponieważ byliśmy odwiedzić moją rodzinę. Tego samego dnia co przybyliśmy wybraliśmy się na "Skałkę". Jest to przepiękny park położony w środku miasta. Można w nim odpocząć od miejskiego zgiełku, ale również skorzystać z różnych atrakcji, które się tam znajdują. My jednak woleliśmy spacer wokół stawu.


 Następnego dnia mieliśmy jechać do ZOO do Chorzowa, ale niestety pogoda pokrzyżowała nam plany, bo cały dzień lało. Późnym popołudniem wybraliśmy się więc na parę godzin do Rudy Śląskiej.

 I znowu w drodze tylko tym razem do Poronina. Uwielbiam to zdjęcie, ponieważ nie ukazuje ono wiele, a jednak jest widać na nim mnóstwo miłości. Tak naprawdę kobiecie niewiele potrzeba tylko poczucie, że ta druga osoba jest blisko i darzy ją równie mocnym uczuciem.
 Tu fotki z przedostatniego dnia pobytu, ponieważ wcześniejsze już wstawiłam na bloga. Wtedy wybraliśmy się na te sławne termy w Bukowinie Tatrzańskiej. Z całego serca polecam to miejsce. Byliśmy tam 2,5 godziny, a i tak nie zdążyliśmy wszystkiego obejść, bo jest tego tak dużo. Następnie pojechaliśmy na Krupówki kupić jakieś pamiątki dla rodziny i dla siebie samych oraz to z czego słyną góry czyli oscypki.

 A to są skarby, które dla siebie upolowałam.
Magnes na lodówkę z najpiękniejszym miejscem, w którym byłam.

 Przepiękna, rzeźbiona, drewniana szkatułka w górskim stylu na moje bibeloty. Zauroczyła mnie od pierwszego momentu kiedy ją tylko ujrzałam. Ona wręcz do mnie mówiła "kup mnie, kup mnie" więc nie miałam wyboru i teraz fantastycznie prezentuje się na półce w moim pokoju.
 Już od dawna zbierałam się żeby kupić sobie korale i nareszcie miałam okazję. W końcu jak jest skrzyneczka to trzeba przecież ją czymś wypełnić.
 I najważniejsza pamiątka czyli własnoręcznie wyłowione kamyki z Dunajca.
Pierwszy to: "Kamień z napisem 'LOVE'" hahahaha



 Tak właśnie minął mi ostatni tydzień wakacji. A Wy gdzieś wyjeżdżaliście? ;D
Pozdrawiam ;* życzę udanej soboty <3