me t meMusic

czwartek, 4 sierpnia 2016

Birthday girl



Witajcie ;*** Na wstępie chciałabym wszystkim podziękować za piękne życzenia, które mam nadzieję, że się spełnią. Najbliższym za cudowne prezenty oraz niespodzianki, które strasznie kocham. Mojemu chłopakowi, który sprawił żebym w tym dniu nie siedziała w domu i nie nudziła się oraz za tego pluszowego, dużego Misia. Nie mogę pominąć mojego kochanego brata od którego dostałam ten bukiet przepięknych róż oraz mojej siostrzyczki, która zrobiła mi cudowne zdjęcia (prezent też super dostałam i pewnie niedługo ukaże się w jakiejś stylizacji). A ogólnie chciałabym podziękować wszystkim. Jesteście Kochani <3 ;**
Ogólnie nie wiem co napisać w dzisiejszym poście. Muszę w końcu się wyspać, bo jestem strasznie rozkojarzona i zmęczona. Dzień spędziłam bardzo aktywnie więc mi się należy.
Może przejdę od razu do stylizacji żeby nie lać niepotrzebnie wody. Spodenki, które mam na sobie dorwałam wczoraj na rynku. Nie dość, że nie były takie drogie to jeszcze zostały ostatnie i to akurat mój rozmiar. Kocham koronkę w każdej postaci więc nie mogłam przepuścić żeby nie mieć jej również na spodenkach. Do nich dopasowałam białą koszulkę z nadrukiem, która ma siateczkowaty przód. Nie mogło zabraknąć wyższych butów. Tym razem postawiłam na kremowe koturny, które idealnie zgrały się z całą resztą. I co sądzicie o całości? ;)
Pozdrawiam i odsyłam do zdjęć ;* buziaczki ;**



























Spodenki- rynek
Koszulka- Terranova
Koturny- chińczyk
Łańcuch- CROPP

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Różowa hiszpanka

 
Siemaneczko ;** Pogoda przynajmniej u mnie nie sprzyja. Pada, wieje i jest zimno. Dobrze, że zdjęcia zostały zrobione w sobotę chociaż też już po deszczu i burzy. Jak tam Wam weekend minął, bo mi fantastycznie? Plany na najbliższy tydzień- brak. Dużo się teraz u mnie dzieje. Jak widać po zdjęciach dosyć mocno się zmieniłam w ciągu tego roku. Całkiem inaczej wyglądałam jak zaczynałam prowadzić bloga co może potwierdzić każdy i inaczej wyglądam teraz. Silna wola, chęć zmienienia się i wsparcie najbliższych bardzo pomagało i motywowało. Włosy (dłuższe, zadbane i przefarbowane), sylwetka (w końcu nie wyglądam jak wygłodzone dziecko), stan cery i ogólnie skóry, a najważniejsze zmiana stylu w ubieraniu. W ostatnim czasie pozbyłam się mnóstwa rzeczy oraz bardzo wiele wystawiłam na aukcje internetowe. Przyszła w końcu pora na odświeżenie szafy. Wpis o poprawie stanu mojej cery będzie za jakieś parę miesięcy gdy całkowicie już skończę kuracje. A Wy jakich zmian dokonaliście w tym roku i kto z Was trzyma się w postanowieniach noworocznych?
W dzisiejszej stylizacji króluje chyba najmodniejsza w tym sezonie hiszpanka. Ja wybrałam ją w wersji klasycznej czyli bez falban i w intensywnym, różowym kolorze. Żeby w całym outficie nie było zbyt wielkiego przesytu to dobrałam czarne dodatki. Zwykłe, cienkie, czarne legginsy i czarne, zamszowe koturny według mnie wystarczyły. Dopełniłam całość lekką biżuterią od Swarovskiego czyli łańcuszek oraz kolczyki i na tym zakończyłam. Przypadła Wam do gustu czy raczej coś byście tu zmieniły?
Przesyłam gorące buziaczki i moc uścisków ;** <3





























Legginsy- Allegro
Bluzka- Next
Koturny- Vinted
Kolczyki oraz łańcuszek- Swarovski