Tego dnia wybraliśmy się znowu nad rzekę powygłupiać się i trochę odpocząć. Mieliśmy ogromne zakwasy po Kasprowym więc raczej nie nadawaliśmy się na jakiekolwiek chodzenie i zwiedzanie. Postanowiliśmy spędzić dzień regenerując siły. Jedynie gdzie wtedy pojechaliśmy to na obiad do Zakopanego. PS. mają tam przepyszne naleśniki. A resztę doby spędziliśmy nad rzeką. Jak widać po fotkach pogoda nam dopisała. Z chęcią bym tam wróciła.
Pozdrawiam ;** i życzę spokojnej nocy ;D
Przyniósł mi kwiatuszka z drugiego brzegu *.* Mój Romantyk <3

spodenki- terranova balerinki- plop


















